Cześć. Nazywam się Ola. Mam 12 lat. Mieszkam w Lublinie.
Chciałabym opowiedzieć wam o moich najwspanialszych wakacjach. W tym roku spędziłam je nad morzem i na Śląsku. Najpierw opowiem wam, co robiłam nad morzem w Juracie, która znajduje się na Półwyspie Helskim.
Byłam tam z koleżankami i kolegami ze szkoły. Ośrodek wypoczynkowy był położony 800m od morza. Strasznie ciężko nam się szło, by ujrzeć to upragnione morze. Na plaży odbywały się różne zawody, w których trzeba było przepłynąć wokół bojek, a woda była zimna . Zwiedzaliśmy tam fokarium, latarnię morską, port na Helu. Płynęliśmy statkiem z Helu do Gdyni i z Gdyni na Hel. W Gdyni zwiedziliśmy tylko statek „Dar Pomorza”, ponieważ za 3 godziny mieliśmy powrotny statek . Byliśmy również w Sopocie w Aquaparku, gdzie przez całe 2 godziny pływałam w rwącej rzece . Przyjechałam do domu po 2 tygodniach bardzo szczęśliwa i opalona.
A teraz opowiem wam, co przydarzyło mi się na Śląsku.
Byłam tam u rodziny. Często gubiłam się, gdy jechałam tramwajem do centrum, bo wsiadałam w Świętochłowicach, a wysiadałam w Katowicach. W stolicy Górnego Śląska zobaczyłam „Spodek”, (w którego wnętrzu niestety nie miałam okazji być) oraz w największym centrum handlowym na Śląsku „Silesia”. W Chorzowie zwiedziłam największe w Europie wesołe miasteczko, gdzie byłam na wszystkich najlepszych atrakcjach. Na Śląsku spędziłam miesiąc. Resztę wakacji spędziłam w rodzinnej miejscowości bawiąc się z koleżankami .
Aleksandra Wasil lat 12
|