Dinozaury są fajne, bo są straszne! - powiedziała któregoś dnia 6-letnia Weronika do swojej mamy. Kilka lat później potwierdziła swoje słowa, zaglądając z żywym zainteresowaniem w paszczę olbrzymiego gada. Nie tylko zresztą ten z otwartą, ogromną paszczęką zrobił na niej piorunujące wrażenie. Wielki (największy na świecie!), przerażający tyrannosaurus rex obsikujący bezczelnie wycieczkowiczów – to dopiero była atrakcja!
Spacerowi ścieżką edukacyjną Parku Rozrywki „Dinozatorland” w Zatorze towarzyszą dźwięki najróżniejszego pochodzenia. Skala tych dźwięków robi wrażenie. Z jednej strony są to grube pomruki (czasem przechodzące w porykiwanie) ruchomych dinozaurów, wychylających wielkie łby zza drzew, z drugiej – radosne i przejęte piski szczęśliwych maluchów. Bądźmy szczerzy. Dorośli też by z chęcią pisnęli, gdyby wypadało... Na nas też w końcu działają ryczące, kilkumetrowe stwory, szczerzące zęby, ruszające łbami i łapami i sprawiające wrażenie, jakby lada chwila zamierzały towarzyszyć nam w spacerze.
Jeśli jednak komuś mało jest atrakcji plenerowych, może podnieść poziom adrenaliny w Muzeum Szkieletów i Skamieniałości. Szkielet już sam w sobie budzi emocje, ale szkielet 9-metrowego gada – taki z pewnością nie ujdzie uwagi nawet najbardziej opanowanego widza. Kości jangczuanozaura są niewątpliwie główną atrakcją Muzeum, ale przecież nie jedyną. Znajdziemy tam również imponujące kolekcje skamieniałych ryb, owadów i ptaków, pojedyncze kości wymarłych zwierząt, jaja dinozaurów... Jednym słowem – odwiedzimy budzące dreszcz emocji, prawdziwe wykopalisko! Może się zdarzyć, że nasz maluch poczuje wówczas wielką chęć, aby dokonać własnych odkryć. Proszę bardzo! Na terenie Parku – specjalnie na takie okazje – utworzono stanowisko wykopaliskowe, dzięki któremu każdy poczuje się jak najprawdziwszy paleontolog. A jak już go zmęczy odkrywanie prehistorii, będzie mógł odpocząć na torze gokartowym, karuzeli, trampolinie, olbrzymiej Dino-zjeżdżalni czy w salonie gier. Znakomita rozrywka dla całej rodziny!
Noemi
|